Napisałem dziś „kwiestionariusz”

i „konicznie”. Jestem tym przymocowany do was,

co robi ze mnie na deszczu kluskę.

Fiukające okna

Miętoliłem w kieszeni zapałki,

paczkę Światowidów.

Powiedziałem: „Światowidzie, rzygam samotnością”;

pod Placem Na Rozdrożu minąłem kobietę o kaszlu mojej żony.