ogarnięta spokojem, trochę nawet nim przejęta:
„chyba twój guzik” albo „zadawniony katar”.
Trzy flakony
Około dziesięciu lat w wątłych ramionach spekulacji,
że może w zrywaniu kwiatów
chodzi nie tylko o nas,
bo umówiliśmy się na kościanej stercie,
z której gad mówi: „zobacz, wzniesienie
to akurat twoje życie”,
że większość godzin rozbłyska obok nas,