kiedy schwycony jak meluzyna1
ocknąłem się nad rzeką
z rozdziawioną gębą;
z tego co robiłem wcześniej i później bez zaangażowania
została tylko niewyraźna postać.
Ale teraz przygnębia mnie myśl,
że może powinienem pozbierać te rysy
do kupy i skończyć z tobą
twoją robotę.