Pustkowie
Boli, że boli
Co jeszcze?
Późną jesienią jadę pociągiem do rodziców
i pada deszcz, za szybą tworzą się sople
o takich kształtach, że ho ho.
Młodość naprzód dawała radę,
można się było wstrzelić precyzyjniej
śpiewając o płomieniach i miłości.
Czy myślę,