— Nieprawdaż, gdyby ktoś, oprócz tego, w dodatku nie znał się na zdrowiu i na tym, co sprawiedliwe, a znałby tylko samą wiedzę, to mając tylko wiedzę o tym jednym, o wiedzy, umiałby, myślisz, poznawać u siebie i u drugich, że ktoś coś wie i że pewną wiedzę posiada? Czy tak?
— Tak.
— A to, co się właściwie poznaje przez tę wiedzę, to jak i skąd on będzie wiedział? Przecież się poznaje zdrowie przez medycynę, a nie przez rozwagę, harmonię z pomocą teorii muzyki, a nie z pomocą rozwagi, a budowę domów z pomocą nauki architektury, a nie z pomocą rozwagi, i wszystko w ten sposób dalej. Czyż nie?
— No, pokazuje się.
— A z pomocą rozwagi, jeżeli to jest jedynie tylko wiedza o wiedzach, jakim sposobem ktoś będzie wiedział, że poznaje zdrowie albo że budowę domów?
— No, nie sposób.
— Zatem nie będzie wiedział tego, co wie — ktoś, kto samej rzeczy znać nie będzie, a to tylko będzie wiedział, że wie.
— Wydaje się.
XVIII. — Zatem być rozważnym i rozwaga to nie będzie to: wiedzieć, co się wie i czego się nie wie, tylko chyba to jedynie: wiedzieć, że się wie i że się nie wie.
— Gotowo tak być.