Fedon: Otóż jemu wciąż tak było i ja sam byłem roztrzęsiony, i inni też.

Echekrates: A tam właśnie kto był przy tym, Fedonie?

Fedon: No ten, Apollodoros, z miejscowych ludzi był przy tym, i Kritobulos ze swoim ojcem31, i Hermogenes, i Epiganes, i Ajschines32, i Antystenes33. Był i Ktezippos z Pajanii, i Meneksenos, i kilku innych miejscowych. A Platon był, zdaje mi się, chory.

Echekrates: A z obcych był kto?

Fedon: Tak; Simiasz przecież z Teb34 i Kebes, i Fedonides, a z Megary35 Euklides36 i Terpsion.

Echekrates: A cóż, Arystyp37 i Kleombrotos przyszli?

Fedon: O nie; mówiono, że byli w Eginie38.

Echekrates: A z innych kto był?

Fedon: Zdaje mi się, że bodaj tylko ci byli obecni.

Echekrates: Więc cóż? O czym się mówiło, powiadasz?