Hippiasz: Tak.

Sokrates: A człowiek niezdolny do kłamania i głupiec nie mógłby być fałszywym?

Hippiasz: Tak się rzeczy mają.

Sokrates: Otóż zdolny, to jest chyba każdy taki, który robi, co chce wtedy, kiedy chce; więc, powiadam, że nie pod wpływem chorobliwego podniecenia ani tym podobnych, tylko tak, jak ty: zdolny jesteś napisać moje imię, kiedy zechcesz; tak mówię. Czyż każdego, który to ma do siebie, nie nazywasz zdolnym?

Hippiasz: Tak.

VII. Sokrates: A powiedz mi, Hippiaszu; prawda, że ty się znasz na rachunkach i na sztuce rachowania?

Hippiasz: Najlepiej ze wszystkich, Sokratesie.

Sokrates: Nieprawdaż, i gdyby cię nawet kto zapytał: trzy razy siedemset, jak wielka to liczba? To, gdybyś chciał, najszybciej i najlepiej ze wszystkich powiedziałbyś prawdę w tej sprawie.

Hippiasz: Naturalnie.

Sokrates: Czy dlatego, że jesteś najzdolniejszy i najmądrzejszy pod tym względem?