Laches: Tak.

Sokrates: Więc czy ty powiesz, że to coś pięknego: taka wada szkodliwa i zła?

Laches: Nie godzi się przecież, Sokratesie.

Sokrates: Zatem i takiej zaciętości nie zgodzisz się uważać za męstwo, skoro to nie jest rzecz piękna, a męstwo to coś pięknego.

Laches: Prawdę mówisz.

Sokrates: Zatem rozsądna wytrwałość to byłoby męstwo, według twego zdania.

Laches: Zdaje się.

XX. Sokrates: Zobaczmy tedy, w czym ona ma być rozsądna. Czy we wszystkim, w wielkich rzeczach i w małych? Na przykład, jeśli ktoś wytrwale wydaje pieniądze rozsądnie, wiedząc, że jak naprzód wyda, to potem jeszcze więcej zyska — czy mógłbyś go nazwać mężnym?

Laches: Na Zeusa — ja nie.

Sokrates: Albo gdyby ktoś był lekarzem, a syn by mu chorował na zapalenie płuc albo na coś tam innego, i prosiłby, żeby mu dać pić albo jeść, a ten by się nie ugiął, tylko by się zaciął?