Laches: A cóż by ktoś mógł innego powiedzieć, Sokratesie?
Sokrates: Nic, jeżeliby właśnie tak myślał.
Laches: Więc ja też tak i myślę.
Sokrates: A jednak jakoś mniej rozsądnie, Lachesie, tacy ludzie narażają się i trwają przy swoim niż ci, którzy to robią umiejętnie.
Laches: Widać.
Sokrates: Nieprawdaż; a przecież brzydką nam się wydała nierozsądna zuchwałość i wytrwałość przed chwilą. I brzydką, i szkodliwą?
Laches: Tak jest.
Sokrates: A stanęła między nami zgoda, że męstwo jest czymś pięknym.
Laches: Stanęła zgoda przecież.
Sokrates: A teraz znowu mówimy, że tamto brzydkie, ta nierozsądna wytrwałość bywa męstwem.