— Zatem i to, co ani dobre, ani złe, nie może się przyjaźnie zwracać do czegoś w tym samym rodzaju.

— Zdaje się, że nie.

— Zatem to, co ani dobre, ani złe, i tylko ono jedno może się przyjaźnić tylko z tym, co dobre.

— Zdaje się, że musi tak być.

XIV. — A czy też nam tutaj, moi chłopcy — powiedziałem — to dobrze wychodzi wszystko, co się teraz mówi? Więc gdyby tak wziąć pod uwagę ciało zdrowe, to ono wcale nie potrzebuje medycyny ani pomocy. Ma wszystko, czego mu potrzeba. Tak, że zdrowy człowiek żaden nie lgnie do lekarza — bo ma zdrowie. Czy nie?

— Żaden.

— A dopiero niezdrów, myślę sobie, lgnie z powodu choroby.

— Jakżeby nie.

— Choroba to zło, a medycyna to coś pożytecznego i dobrego.

— Tak.