Menon: Nie sądzę, Sokratesie.
Sokrates: A zatem złego nie chce nikt, Menonie, jeżeli nie chce sam być taki. Bo cóż innego znaczy być nędznikiem, jak nie: pragnąć rzeczy złych i osiągać je?
Menon: Zdaje się, że prawdę mówisz, Sokratesie, i nikt nie pragnie zła.
XI. Sokrates: A nieprawdaż, w tej chwili przecież mówiłeś, że dzielność polega na tym, żeby chcieć tego, co dobre, i móc?
Menon: Powiedziałem tak.
Sokrates: Nieprawdaż, wedle tego wywodu to chcenie przysługuje wszystkim i pod tym względem wcale nie jest jeden od drugiego lepszy?
Menon: Zdaje się.
Sokrates: Zatem jasna rzecz, że jeżeli jest lepszy człowiek od drugiego, to musi być lepszy ze względu na możność.
Menon: Oczywiście.
Sokrates: Więc bodaj że, według twego zdania, dzielność będzie to moc przysparzania dóbr.