XXV. Sokrates: A te inne rzeczy, o których przed chwilą mówiłem, że — jak bogactwo i tym podobne — raz są dobre, a raz szkodliwe, czy to nie tak samo, jak rozum, przewodząc jakiejś duszy, czynił pożytecznym to, co w niej było, a głupota szkodliwym, tak i tymi rzeczami jeśli się dusza posługuje słusznie i słusznie nad nimi panuje, one zaczynają być pożyteczne, a jeśli niesłusznie, to szkodzą?

Menon: Oczywiście.

Sokrates: A rozumna dusza słusznie nimi rządzi, a głupia błędnie?

Menon: Jest tak.

Sokrates: Nieprawdaż, w ogóle tak powiedzieć można, że w człowieku wszystko od duszy zawisłe, a w duszy wszystko od rozumu, cokolwiek ma być dobre. W ten sposób rozum byłby tym, co pożyteczne. A mówimy, że dzielność jest pożyteczna?

Menon: Owszem, tak.

Sokrates: Zatem rozumem, powiemy, jest dzielność — albo całym, albo jakąś jego cząstką?

Menon: Wydaje mi się, że to słowa dobrze powiedziane.

Sokrates: Nieprawdaż, jeśli te rzeczy tak się mają, to nie ma ludzi dzielnych z urodzenia?

Menon: Nie wydaje mi się.