— Więc jeżeli mowa o treści słów, to pieśń niczym się nie różni od myśli nieśpiewanych, o tyle, że jej słowa powinny się trzymać tych samych wzorów, któreśmy przed chwilą podali i w ten sam sposób?
— Prawda — mówi.
— A harmonia i rytm powinny iść za treścią słów.
— Jakżeby nie?
— A mówiliśmy, że zawodzeń i lamentów w treści słów wcale nie potrzeba.
— No, nie.
— A które to harmonie są płaczliwe? Powiedz mi. Ty przecież jesteś muzykalny.
— Miksolidyjska188 — powiada — i syntonolidyjska189, i jakieś w tym rodzaju.
— Prawda — powiedziałem — że te należy usunąć. Bo nie przydają się nawet kobietom, które mają być jak się należy, a cóż dopiero mężczyznom.
— Tak jest.