— W walce i spółce wojennej. Tak się mnie przynajmniej wydaje.
— No, dobrze. A jeżeli ktoś nie choruje, kochany Polemarchu, to mu lekarz niepotrzebny.
— Prawda.
— A jak kto nie płynie, to mu nie trzeba sternika.
— Tak.
— A czy i tym, co nie wojują, sprawiedliwy się na nic nie przyda?
— To mi się nie bardzo wydaje.
— Więc i podczas pokoju przydaje się sprawiedliwość?
— Przydaje się.
— A rolnictwo też? Czy nie?