— Spółki, oczywiście.
— Czy więc człowiek sprawiedliwy będzie dobrym i pożytecznym spólnikiem35 przy kładzeniu warcab36, czy też dobry szachista?
— Szachista.
— Ale jak chodzi o kładzenie cegieł i kamieni, to sprawiedliwy więcej się przyda i będzie lepszym spólnikiem niż murarz?
— Na żaden sposób.
— Więc do jakiejże spółki sprawiedliwy będzie lepszym spólnikiem niż kitarzysta37, tak jak kitarzysta to lepszy spólnik niż sprawiedliwy, kiedy chodzi o wtór na kitarze?
— Do spółki pieniężnej; ja przynajmniej tak uważam.
— Wiesz, Polemarchu, że tak; ale może oprócz tych wypadków, gdy chodzi o używanie pieniędzy. Kiedy za pieniądze trzeba wspólnie kupić konia albo sprzedać, wtedy lepszy ten, uważam, co się zna na koniach. No przecież?
— Wydaje się.
— No tak — a jak okręt, to budowniczy okrętów albo sternik.