— Ale to jest czymś jednym, to, co mniema ten, który mniema?
— Tak.
— A tymczasem to, co nie istnieje, nie jest czymś jednym, ale czymś żadnym; tak by się to najsłuszniej powinno nazywać.
— Tak jest.
— A więc my z tym, co nie istnieje, z konieczności zwiążemy brak poznania, a z tym, co istnieje, poznanie.
— Słusznie — powiada.
— Zatem mniemanie nie ma za przedmiot ani tego, co istnieje, ani tego, co nie istnieje.
— Nie ma.
— Więc ani wiedzą, ani niewiedzą nie może być mniemanie?
— Zdaje się, że nie.