— Koniecznie.
— A samych postaci, jak przyznajesz, my ani nie posiadamy, ani też one u nas być nie mogą.
— No nie.
— I przecież chyba sama postać wiedzy poznaje rodzaje same, jakie tylko są.
— Tak.
— Czego my przecież nie mamy.
— No nie.
— Więc my, prawda, nie znamy postaci żadnej, skoro nie mamy w sobie wiedzy samej.
— Zdaje się, że nie.
— Zatem niepoznawalne jest dla nas i piękno samo, to, czym jest piękno i dobro, i wszystko to, co przyjmujemy, że jest ideą samą.