LI. Gość: Otóż przypomnijmy sobie, że umiejętność stwarzania wizerunków miała mieć dwa rodzaje: stwarzanie podobizn i stwarzanie złudnych wyglądów, jeżeliby fałsz był istotnie fałszem i miałby uchodzić za jeden z bytów.

Teajtet: Tak było.

Gość: Nieprawdaż, pokazało się, że tak jest i dlatego teraz wyliczamy bezspornie te dwa rodzaje.

Teajtet: Tak.

Gość: Otóż tworzenie złudnych wyglądów rozdzielmy znowu na dwoje.

Teajtet: Jak?

Gość: Jedno się odbywa bez pomocy narzędzi, a w drugim człowiek się sam oddaje za narzędzie dla twórcy wyglądu.

Teajtet: Jak mówisz?

Gość: Kiedy, myślę sobie, ktoś twoją postać z pomocą własnego ciała skopiuje albo swoim głosem twój głos podrobi, to ta część stwarzania złudnych wyglądów nazywa się może imitatorstwem.

Teajtet: Tak.