Teajtet: Niech będzie.

Gość: A teraz cały zakres matematyki i nauk, i dochodzenie do pieniędzy, i walka, i polowanie — to przecież nie wykonywa niczego, tylko przedmioty już istniejące i powstałe bądź to zagarnia słowami i czynami, bądź też ich drugim zagarniać nie pozwala. Więc może by właśnie dlatego te wszystkie części najlepiej było nazwać jakąś umiejętnością nabywczą.

Teajtet: Tak, wypadałoby.

V. Gość: Więc ponieważ twórczość i nabywczość — to są wszystkie umiejętności razem wzięte, w której my, Teajtecie, pomieścimy umiejętność wędkarza?

Teajtet: Chyba w nabywczości — to oczywiste.

Gość: A nabywczości, czyż nie dwa są rodzaje? Jeden to wymiana, dobrowolna z obu stron, za pomocą darów i układów najmu i sprzedaży; a reszta to wszelkie zagarnianie czynami albo słowami — to byłaby umiejętność zagarniania?

Teajtet: No tak, widać, wedle tego, co się powiedziało.

Gość: No cóż? A tego zagarniania — czyby nie rozciąć na dwoje?

Teajtet: Jak?

Gość: Wszelkie zagarnianie jawne to walka, a każde skryte to polowanie.