Gość: I mówicie, że my ciałem za pośrednictwem wrażeń zmysłowych uczestniczymy w powstawaniu, a za pośrednictwem rozumu uczestniczymy duszą w istotnym bycie, o którym mówicie, że jest zawsze taki sam pod tym samym względem, a powstawanie jest raz takie, a raz inne.
Teajtet: No, mówimy tak.
Gość: A to uczestniczenie, moi najlepsi, jak mamy to rozumieć? Wy to mówicie o jednych i o drugich. Czy nie tak, jak użyliśmy przed chwilą tego wyrazu?
Teajtet: Jak?
Gość: To jest stan bierny albo stan czynny, wynikający z jakiejś możności, kiedy się jedno zejdzie z drugim. Może być Teajtecie, że ty nie dosłyszysz ich odpowiedzi na to pytanie, a ja lepiej, bom przywykł.
Teajtet: Więc jaką oni myśl wypowiadają?
Gość: Oni się z nami nie zgadzają w tym, cośmy przed chwilą powiedzieli synom ziemi o istnieniu.
Teajtet: W czym?
Gość: Myśmy podali jako wystarczające określenie bytów, jeżeli czemuś przysługuje możność, żeby doznawać albo działać, choćby w najdrobniejszej mierze?
Teajtet: Tak.