Teajtet: Tak jest.

Gość: Zatem więcierze12 i sieci, i sidła, i saki13, i tym podobne trzeba nazywać nie inaczej, tylko pułapkami.

Teajtet: Nie inaczej.

Gość: Więc tę część polowania nazwiemy polowaniem z pomocą pułapek albo jakoś tak.

Teajtet: Tak.

Gość: A polowanie z pomocą ości albo trójzębów, przy czym się uderza, jest różne od tamtego i to musimy teraz jednym słowem nazwać — to będzie jakieś rybobicie. Albo jaki ładniejszy wyraz potrafiłby ktoś znaleźć, Teajtecie?

Teajtet: Mniejsza o wyraz. Wystarczy i ten.

Gość: Otóż mam wrażenie, że tego bicia jeden rodzaj jest nocny; odbywa się przy świetle ognia i zdaje mi się, sami łowcy mówią, że to połów ogniowy.

Teajtet: Tak jest.

Gość: A to dzienne, ponieważ także i trójzęby mają na końcach haczyki, nazywa się w ogóle połów „na ość”.