Sokrates: Więc, Teodorze, pożegnajmy się z twoim przyjacielem i jeszcze się z nim nie zgadzajmy, że każdy człowiek jest miarą wszystkich rzeczy, chyba że to będzie ktoś mądry; i nie zgodzimy się, że wiedza jest spostrzeganiem, według tej teorii powszechnego ruchu, chyba że nasz Teajtet coś innego powie.
Teodoros: Doskonaleś powiedział, Sokratesie. Kiedyśmy się z tym załatwili, to i ja mogę ci przestać odpowiadać — zgodnie z naszą umową, skoro rozważania nad Protagorasem skończone.
XXIX. Teajtet: Nie, Teodorze, nie prędzej, aż Sokrates i ty przejdziecie tych, co to mówią, że wszystko stoi w miejscu — jakeście dopiero co zamierzali.
Teodoros: Młodyś, Teajtecie, a starych uczysz niegodziwości, chcesz, żeby się umów nie trzymali. Ale gotuj się, żebyś na resztę już ty Sokratesowi odpowiadał.
Teajtet: Oczywiście, jeżeli on zechce. Ale najchętniej to bym słuchał tego, o czym mowa.
Teodoros: Jeźdźców na równinę zapraszasz, kiedy Sokratesa prosisz do dyskusji. Tylko pytaj, a będziesz słuchał.
Sokrates: Mam wrażenie, Teodorze, że ja nie posłucham Teajteta w tym wypadku.
Teodoros: A czemuż nie posłuchać?
Sokrates: Melissosa i tam innych, którzy mówią, że wszechświat jest czymś jednym i stałym, wstyd mi, aby nasze rozważania nie wypadły grubo i niezgrabnie, ale mniej się ich wstydzę niż Parmenidesa, który jest jeden. Parmenides mi wygląda tak, jak to Homer powiada: cześć budzi całą postawą i strachu napędza wyglądem64. Ja obcowałem przecież z tym człowiekiem jako bardzo młody chłopak; on już był bardzo stary. Odniosłem wrażenie pewnej głębi w bardzo szlachetnym rodzaju. Więc ja się boję, że, po pierwsze, gotowiśmy nie rozumieć jego słów i nie dojść, co właściwie miał przy nich na myśli, i przepadnie nasze rozważanie o głównym temacie naszej dyskusji, o tym, co to jest wiedza — tyle się będzie nastręczało myśli, jeżeli ktoś za nimi pójdzie. Zresztą to zagadnienie, które poruszamy, jest niesłychanie obfite; jeżeliby je ktoś tak mimochodem poruszał, to szkoda tematu, a jeżeli należycie, to rozwlekłe wywody zaciemnią istotę wiedzy. A że jedno i drugie złe, więc trzeba Teajteta popróbować; on chce coś urodzić w związku z zagadnieniem wiedzy; więc trzeba mu pomóc sztuką akuszerską.
Teodoros: Jeżeli wola, to i trzeba tak zrobić.