XXX. Sokrates: A do której grupy zaliczasz istnienie? Bo przede wszystkim ono się wiąże ze wszystkim.

Teajtet: Wedle mnie ono należy do tych, co je dusza sama przez się chwyta.

Sokrates: Czy i podobieństwo i niepodobieństwo, i tożsamość i różność?

Teajtet: Tak.

Sokrates: No cóż, a piękno i brzydota, i dobro i zło?

Teajtet: Mam wrażenie, że i tych istotę dusza najlepiej chwyta w stosunkach wzajemnych między rzeczami, kiedy zestawia i porównywa w sobie to, co się stało, z tym, co się dzieje teraz i co się stać ma kiedyś.

Sokrates: Czekaj no! Nieprawdaż, że dusza spostrzega twardość rzeczy twardych dotykiem, a miękkość rzeczy miękkich tak samo?

Teajtet: Tak.

Sokrates: A istnienie i to, czym te obie rzeczy są, i ich przeciwieństwo wzajemne, i samą istotę przeciwieństwa dusza już sama stara się nam ocenić, wnikając i porównując rzeczy jedne z drugimi?

Teajtet: Tak jest.