Sokrates: Zdaje mu się raz, że to, co zna, jest czymś znanym, a drugi raz, że to nieznane. Bo przedtem nieładnie zgodziliśmy się, że to jest niemożliwe.

Teajtet: A teraz jak mówisz?

Sokrates: Trzeba tak powiedzieć o tych rzeczach, robiąc z góry pewne rozróżnienie. Więc (1)67 jeżeli ktoś coś zna i ma tego obraz w duszy, a tylko tego nie spostrzega, ten nie może tego wziąć za coś innego, co też zna i ma również jego odbicie, choć go teraz nie spostrzega. Następnie, (2) nie można rzeczy znanej brać za nieznaną i nie wypieczętowaną w duszy, ani (3) rzeczy nieznanej znów za rzecz nieznaną i (4) nieznanej za znaną, ani (5) spostrzeganej brać za coś innego niż rzeczy spostrzegane, ani (6) niespostrzeganej za coś (innego) niespostrzeganego, ani (7) niespostrzeganej za spostrzeganą. A jeszcze i to: (8) coś znanego i spostrzeganego, i wyznaczonego danym spostrzeżeniem uważać za coś innego, znanego i spostrzeganego i również wyznaczonego spostrzeżeniem. To jeszcze mniej możliwe niż tamto, jeżeli w ogóle możliwe. Również (9) rzeczy znanej i spostrzeganej, i dobrze zapisanej w duszy nie sposób brać za inną znaną. Także (10) rzeczy znanej i spostrzeganej, i tak samo zapisanej za coś (innego) spostrzeganego. Albo (11) rzeczy nieznanej i niespostrzeganej za (inną) nieznaną i niespostrzeganą. Ani (12) czegoś nieznanego i niespostrzeganego za coś (innego) nieznanego. Tak samo (13) czegoś nieznanego i niespostrzeganego za coś innego niespostrzeganego. We wszystkich tych wypadkach mowy być nie może o tym, żeby tu ktoś wydał sąd fałszywy. Coś takiego może więc zajść, jeżeli gdziekolwiek, to w następujących wypadkach.

Teajtet: W których? Może z nich czegoś lepiej się dowiem, bo teraz nie bardzo podążam.

Sokrates: Kiedy się coś zna, mniemać, że to jest coś innego, co się też zna i spostrzega.

XXXIV. Teajtet: Teraz jeszcze dalej zostałem w tyle za tobą niż przed chwilą.

Sokrates: A to tak posłuchaj, jeszcze raz: Ja znam Teodora i pamiętam w sobie, jaki on jest, a Teajtet tak samo, i raz ich widzę, a raz nie, i czasem ich dotykam, a czasem nie, i słyszę albo w jakimś innym spostrzeżeniu ich spostrzegam, a innym razem nie mam w związku z nimi żadnego spostrzeżenia, mimo to pamiętam was równie dobrze i wiem o was sam w sobie.

Teajtet: Naturalnie.

Sokrates: Więc pamiętaj sobie naprzód to, co chcę jasno powiedzieć, że zdarza się nie spostrzegać tego, co się zna, a bywa też, że się to spostrzega.

Teajtet: Prawda.