Sokrates: Jeżeli jeszcze czegoś posłuchasz, tym bardziej to powiesz. Bo wydawać sądy prawdziwe jest pięknie, a mylić się — brzydko.
Teajtet: Jakżeby nie?
Sokrates: Otóż mówią, że to się stąd bierze: Kiedy u kogoś wosk w duszy jest głęboki i obfity, i gładki, i dobrze wyrobiony, wtedy to, co idzie przez spostrzeżenia, zaznacza się w tym ośrodku duszy (dlatego Homer tak tajemniczo serce i wosk podobnymi wyrazami nazywa68). Niekiedy i u niektórych czyste się tworzą odbicia i dość głębokie, i długotrwałe. Tacy ludzie przede wszystkim uczą się łatwo, potem pamiętają długo, a w końcu nie przesuwają znaków i spostrzeżeń, ale wydają sądy prawdziwe. U nich odbicia są wyraźne i miejsca między nimi dużo, dlatego szybko przydzielają każdą rzecz, czyli byt każdy do jego własnego odbicia. Tych nazywamy ludźmi mądrymi. Czy nie wydaje ci się tak?
Teajtet: Ależ nadzwyczajnie.
Sokrates: Więc czasem ktoś ma serce kosmate69, co pochwalił poeta mądry we wszystkich dziedzinach, albo zapaskudzone i nie z czystego wosku, albo bardzo miękkie, albo za twarde. Kto ma za miękkie, ten się uczy łatwo, ale zapomina, a kto za twarde, ten przeciwnie. A kto ma kosmate i szorstkie, i wosk pomieszany z kamieniami, z ziemią, z gnojem, u tych odbicia wypadają niewyraźnie. A niejasne i u tych, którzy mają wosk za twardy. Bo nie dość głębokie. Niewyraźne w twardym wosku i niewyraźne w miękkim, bo zalewają się prędko i stają się nieczytelne. A jeżeli do tego wszystkiego pada jedno na drugie, bo ciasno i miejsca nie ma — taką ma niejeden małą duszyczkę — wtedy powstają odbicia jeszcze mniej wyraźne niż tamte. U wszystkich takich ludzi mogą powstawać sądy mylne. Bo kiedy coś widzą albo słyszą, albo pod uwagę biorą, nie mogą prędko poprzydzielać, co do czego należy, są powolni, przydzielają do siebie rzeczy niestosowne, przywiduje się im i przysłuchuje niejedno i przymyśla się najczęściej. O tych się mówi, że mylnie byty pojmują i są głupi.
Teajtet: Nikt tak słusznie nie mówi jak ty, Sokratesie.
Sokrates: Więc czy powiemy, że bywają w nas sądy fałszywe?
Teajtet: Nawet i bardzo.
Sokrates: I prawdziwe też?
Teajtet: I prawdziwe.