Sokrates: To, co najdowcipniej w tym wygląda: że pierwiastki są niepoznawalne, a świat układów jest poznawalny.
Teajtet: Czy to niesłuszne?
Sokrates: Trzeba się dowiedzieć. Mamy przecież jakby zakładników tego ujęcia, mamy przykłady, którymi się posługiwał ten, co to wszystko powiedział.
Teajtet: Jakie to przykłady?
Sokrates: Pierwiastki liter i zgłoski. Czy myślisz, że coś innego miał przed oczyma ten, który powiedział to, co mówimy?
Teajtet: No nie; pewnie to właśnie.
XL. Sokrates: A to i my weźmy je pod uwagę i spróbujmy; a lepiej przyjrzyjmy się sobie samym czy tak, czy nie tak nauczyliśmy się liter. Więc naprzód: czy zgłoski mają ścisłe ujęcie, a ich pierwiastki nie?
Teajtet: Może być.
Sokrates: Ja też jestem tego zdania. Tak jest. Więc gdyby ktoś ciebie tak pytał o pierwszą zgłoskę słowa „Sokrates”: Teajtecie, powiedz, co to jest „so”? Co odpowiesz?
Teajtet: Że to „s” i „o”.