Jedni mówią, żem tym nie jest, kim jestem — i ci mnie
Za drzwi tu wręcz wyrzucają202 — a drudzy znów mówią,
Żem jest tym, kim wiem, żem nie jest — i pragną koniecznie
Być mymi niewolnikami203. Jak i ten, co twierdził,
Że jest moim niewolnikiem, com go tu wyzwolił204.
Mówi, że mi tu przyniesie sakiewkę z pieniędzmi:
Wtedy każę mu, niech idzie, gdzie chce, gdy jest wolny —
Żeby, gdy do zdrowia wróci, zwrotu nie zażądał.
Teść i lekarz, ci twierdzili, żem jest wariat. Dziwne.
Wszystko mi się tak wydaje, jakby sen. — A teraz