Tum cię wyrwał przed tym domem, co cię czterech ludzi
Na swych barkach w górze niosło205. Tyś bogów przyzywał,
Ludzi wszystkich — ja przybiegam: po walce zaciętej
Wyrywam cię im przemocą. Za toś mnie wyzwolił,
Żem ci życie uratował. Lecz skorom powiedział,
Że odchodzę po pieniądze i bagaż, tyś pobiegł
Naprzód206, ile tylko siły, ażeby zaprzeczyć
Wręcz wszystkiemu.
MENECHMUS II
Ja kazałem, żebyś odszedł wolny?