40. Cylindrus — gr. Κύλινδρος, co oznacza wałek do ciasta. Inny kucharz plautyński zwie się Anthrax: „Węgiel”. [przypis tłumacza]
41. Messenio — gr. Μεσσηνίων, nazywa się (w typowy dla niewolników sposób) od kraju, z którego ma niby pochodzić tj. od Messenii. Podobnie zwą się w innych sztukach niewolnicy: Geta, Lydus, Syrus itp. [przypis tłumacza]
42. Epidamnus — późniejsze Dyrrhachium, greckie miasto portowe na wybrzeżu południowej Ilirii, dzisiejsze Durazzo. [przypis tłumacza]
43. hetera (gr. ἑταίρα: towarzyszka) — kurtyzana w staroż. Grecji; heterami były niezależne społecznie, wykształcone kobiety o wysokiej kulturze. [przypis edytorski]
44. Rzecz dzieje się w Epidamnus, na ulicy... — Scena ma typowy wygląd, gdyż z niewielu wyjątkami, jak np. w Linie, gdzie akcja odbywa się na wybrzeżu morskim, wszystko dzieje się zwykle „na ulicy przed domami”, co jest konwencją teatru, a zresztą południowców, przeważnie na ulicy żyjących, nie razi. Wąska uliczka (angiportum) służy często jako schronienie osobom mającym coś podsłuchiwać. Ołtarz gra nieraz ważną rolę, kiedy np. niewolnik chroni się na jego stopnie przed gniewem pana lub kiedy się odbywa składanie ofiary. [przypis tłumacza]
45. Prolog — zachowały się (w całości lub w części) prologi do 15 sztuk Plauta, ale nie jest rzeczą wykluczoną, że pierwotnie prolog miały wszystkie sztuki. Jest on u Plauta niezmiernie ważnym czynnikiem ekspozycji, służącym do wprowadzenia widzów w treść sztuki. Ponieważ jednak to zaaplikowanie niecierpliwym południowcom całej sumy potrzebnych do zrozumienia sztuki wiadomości nie było rzeczą łatwą, przeto Plautus zmuszony był starać się już w prologach widzów swych rozbawić, a zarazem do wysłuchania sztuki zachęcić. Stąd tyle najczęściej w prologach jego dygresji, konceptów i żartów. Prologi są nieraz (a być może, że pierwotnie były zawsze) mówione przez postaci boskie, półboskie lub alegoryczne, np. „Lar Domowy” (Lar Familiaris), „Prawość” (Fides), „Pomoc” (Auxilium) itp., co najlepiej odpowiadało pojęciom rzymskich widzów, że te istoty nadnaturalne, podając fabułę wstępną, a nieraz i rozwiązanie sztuki, mogły wiedzieć to, czego „nikt” nie wie. Prolog Braci nie ma w rękopisach naszych oznaczonej osoby, która go mówi, ale że mówiła go „Pomyślność” (Salus), bóstwo mające już od 302 r. p.n.e. świątynię na Kwirynale, to wynika wyraźnie z pierwszych słów samego prologu, gdzie jest typowy Plautyński żart, polegający na celowym wypadnięciu aktora z roli. Ta sama „Pomyślność” mówiła zapewne (również bezosobowy dziś) prolog Punijczyka, jak to znów wynika z jego zakończenia. [przypis tłumacza]
46. Pomyślność wchodzi na scenę... — poza drobnymi śladami rękopisy plautyńskie nie posiadają żadnych objaśnień scenicznych. Wszystko zależało od pomysłowości reżysera, którym zresztą często bywał sam autor. [przypis tłumacza]
47. zaraz z miejsca nasamprzód obwieszczam... — Mówione są ww. 1–111, 229–354, 465–568, 715–766, 898–916 (w oryginale w jambicznych senarach), przełożone wierszem trzynastozgłoskowym; cała reszta to partie śpiewane, względnie recytowane przy akompaniamencie muzyki (cantica, p. wyżej), przełożone wierszem czternastozgłoskowym. [przypis tłumacza]
48. zechciejcie uważać — zapraszanie do skupienia uwagi, czasem w formie komicznych gróźb, rozkazów lub formalnych umów, jest jedną z panujących nut prologów Plautyńskich. [przypis tłumacza]
49. A poeci to zawsze tak robią... — zaczątki polemiki literackiej, podobnie jak w prologu Kupca (w. 3 i nast.), gdzie czytamy: „Ja jednak nie tak zrobię, jak zresztą w komediach widywałem” itd. Polemika ta wypełnia u Terencjusza całe prologi. [przypis tłumacza]