210. Jak się cieszę, Messenio, żeś wolny! — nieścisłość, bo nie wiadomo, skąd Menechmus I (z Epidamnus) zna imię Messeniona, którego (w sztuce) nigdy nie słyszał. [przypis tłumacza]
211. Byle tylko z lepszym szczęściem... (sed meliorest opus auspicio) — żeby znów drugi raz jego wyzwolenie nie okazało się tak krótkotrwałe, jak poprzednio (w. 1057 i 1094). [przypis tłumacza]
212. Żebym ja był woźnym przy tej licytacji (praeconium mi ut detis) — praecones to woźni zajmujący się licytacją z ramienia rządu; przeprowadzenia prywatnych licytacji podejmowali się dla zysku prywatni, zawodowi praecones. [przypis tłumacza]
213. głupie pięć milionów — na ówczesne stosunki olbrzymia suma; w tym zaskoczeniu niejako gotowych do licytacji widzów leży żart. [przypis tłumacza]
214. głośno klaskajcie (clare plaudite) — epilogi Plautyńskie kończą się zwykle wezwaniem do oklasków, a to wezwanie bywa zresztą często w jakiś komiczny sposób uzasadnione; tak np. w Stichusie każą każdemu w nagrodę za oklaski iść na ucztę... „do swego własnego domu”, a w Komedii oślej epilog zapewnia widzów, że tylko bardzo głośnymi oklaskami ocalą uciemiężonego męża przed zemstą żony. [przypis tłumacza]