Lecz gdzież są mężowie wszyscy, co mają kochanki?

Czemu darów mi nie znoszą, żem walczył tak mężnie?73

odsłania suknię żony, podnosząc płaszcz

Ot, tę suknię74 żonie-m ściągnął, niosę ją do dziewki!

Tak to ładnie podejść stróża, jeszcze tak chytrego.

To czyn piękny, zacny, miły, to sprytnie zrobione

(Na złe mi to jednak wyjdzie, com wziął od złej baby:

Wszak na stratę to poniosę). — Łup nieprzyjaciołom

Wręcz wydarłem! Bez strat żadnych naszych sprzymierzeńców!75

ZMIOTKA