Wiesz, Menechmie, gdy tutaj patrzę w naszą kiesę,
To nasz zapas na drogę jest nazwyczaj „letni”,
Ja myślę, że dalibóg, jeśli się nie wrócisz,
Bez grosza brata tropiąc, biedy się dopytasz!
Bo tu jest taki naród: ci Epidamczycy
To największe hulaki, największe pijaki.
Najwięcej tutaj mieszka przeróżnych łobuzów,
Wykpigroszów. A mówią o tutejszych dziewkach,
Że nigdzie nie są takie kuszące, jak tutaj,
Więc dlatego to miasto zwie się Epi-dam-nus108,