Żeby w razie potrzeby, gdy przyjdzie do walki,

Zaćmił wrogom ich oczy, kiedy staną w szyku!

Chciałbym bowiem pocieszyć tę moją szablicę,

By mi tu nie sklamrzyła86, ani się nie gryzła,

Że ją noszę ze sobą tak dawno bezczynną,

Gdy się ona aż pali do siekanki z wroga!

Ale gdzie ten Artotrog?

ARTOTROGUS

podbiega w ukłonach

Stoi obok męża