woła za nim

Bądź więc zdrów, raz jeszcze!

do widzów

Zawsze przedtem byłem pewny, że on jest najgorszy

Spośród moich niewolników, a dzisiaj znajduję319,

Że on mi jest przecież wierny. I gdy to rozważam,

Głupiom zrobił, żem go puścił. — Teraz pójdę sobie

Tutaj na miłostki moje. Lecz słyszę — drzwi skrzypły.

Ustępuje na bok.

Chłopiec, Pyrgopolinices.