111. mizdrząc się do niego... łażą potem z krzywymi gębami (labiis dum nictant ei... videas valgis saviis) — żart nie dość dla nas zrozumiały. Może znaczy to, iż hetery jedną stroną twarzy robią do niego słodką minę, składając czule usta, a drugą stroną wykrzywiają mu się równocześnie i wydrzeźniają, kpiąc z niego, i stąd te „krzywe” ich „gęby”. [przypis tłumacza]

112. czystej krwi Atenka (ex Athenis Atticis, koniektura Li.) — właściwie: „pochodząca z attyckich Aten”, co oznacza, z podkreśleniem wartości, prawdziwą, rodowitą Atenkę, podobnie jak i dziś przechwala się Rzymianin: son Romano da Roma, lub Paryżanin: je suis Parisien de Paris. [przypis tłumacza]

113. Naupakt, [właśc. Naupaktos] — dzis. Lepanto, greckie miasto portowe na płn. wybrzeżu Zatoki Korynckiej [ob. Nafpaktos, nazwę Lepanto nosiło w okresie panowania weneckiego; red. WL]. [przypis tłumacza]

114. W jakiejś sprawie Dostojnej Rzeczypospolitej (magnai rei publicai gratia) — starołacińskie końcówki (-ai zam. późniejszego -ae) i tytuł (magnai) stanowią może żartobliwą aluzję do pompatycznego stylu urzędowych, rzymskich formułek. [przypis tłumacza]

115. rajfurka (daw.) — stręczycielka. [przypis edytorski]

116. który by jej gorzej był wstrętny niż ten żołnierz (neque peius quemquam odisse, quam istum militem) — niedbały styl codziennej mowy potocznej. [przypis tłumacza]

117. kupcowim dał — konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: kupcowi dałem. [przypis edytorski]

118. Bo niby jeden pokój... to ja tu w tym pokoju... (nam unum conclave... in eo conclavi ego) — niedbały styl codziennej mowy potocznej. [przypis tłumacza]

119. sprytnym podstępem, sztucznymi sztuczkami (facetis fabricis et doctis dolis) — Plautowskie aliteracje. [przypis tłumacza]

120. Lecz wy się nie pomylcie — Plautus przesadnie dba o to, by jego publiczność nie była wprowadzona w błąd i przez to nie straciła efektu komicznego. Podobnie w Amfitrionie Merkury poucza w prologu publiczność obszernie, jak należy rozróżniać obie pary sobowtórów (Merkury — Sozja, Jowisz — Amfitrion): „Teraz, byście rozpoznać mogli nas bez trudu/ Ja tu na kapeluszu będę miał te piórka;/ Mój ojciec znów mieć będzie tu, pod kapeluszem/ Złoty wałek. Amfitrion tego mieć nie będzie./ Tych znaków żaden człowiek z tych tu domowników/ Nie będzie mógł zobaczyć — wy widzieć będziecie” (w. 142–147). [przypis tłumacza]