151. A żebyś tak — (domyślne: „zdechł” lub coś podobnego). „Nie, ty raczej” — każe się towarzyszowi domyśleć: „zdechnij”, ale kończy zdanie całkiem czym innym: „kończ, skoroś już zaczęła” — di te perdant — te istuc aequomst (tak Ritschl) — quoniam occepisti, eloqui. Typowy Plautowski dowcip w częstych u niego przekomarzaniach się. [przypis tłumacza]

152. Co słyszę, Sceledrze — w polskim przekładzie niemożliwa do oddania gra słów oryginału: quod ego, Sceledre, scelus ex te audio, gdzie Plautus, pokpiwając sobie z greckiej mowy i niby etymologizując (zob. Plautus s. 407 i nast.), zestawia łacińskie scelus (wymawiane: skelus) i greckie imię Skeledros (od σκέλος), choć wie dobrze, że między tymi słowami nie ma żadnego związku. [przypis tłumacza]

153. tyś jej stróż — Sceledrusowi polecił żołnierz pilnowanie dziewczyny, jego też przede wszystkim do odpowiedzialności by pociągnął. [przypis tłumacza]

154. w domu — w ustach niewolnika oznacza stale dom jego pana. [przypis tłumacza]

155. Dziw, że żywisz się kąkolem... — wierzono wówczas (np. Ovid. Fast. I, 691), że spożycie kąkolu szkodzi wzrokowi, a sztukę pisano widocznie w czasie szczególnego spadku cen zboża. [Autorzy starożytni przez lolium rozumieli raczej nie kąkol pospolity (Agrostemma githago), ale inny chwast, życicę roczną (Lolium temulentum), której ziarna są bardzo podobne do ziaren pszenicy i w deszczowych okresach nieurodzaju zakażone grzybem; wówczas ich spożycie powoduje m.in. zawroty głowy oraz zaburzenia widzenia; red. WL] [przypis tłumacza]

156. Co cię nosi, Sceledrze, za licho (nescio quae te Sceledre scelera suscitant) — gra słów nie do oddania w polskim przekładzie (zob. wyżej, w. 321). [przypis tłumacza]

157. by... nie drapła — nieliterackie wyrażenie, tak samo jak w oryginale: ne ea se subrepsit. [przypis tłumacza]

158. jest u nas zaledwie... — Palestrio dopiero niedawno, porwany przez piratów (zob. wyżej w. 119), dostał się w domu żołnierza, ale już umiał (głównie dzięki Filokomazjum) wyrobić sobie wpływowe stanowisko. [przypis tłumacza]

159. Robię swoje... — Sceledrus jest tak pewny, że Filokomazjum wyjdzie z domu Periplektomenusa (bo nie wie nic o tajemnym przejściu przez ścianę), że tylko w te drzwi się wpatruje, a bojąc się podstępu, ani na sekundę nie chce oczu odwrócić. [przypis tłumacza]

160. Myślę, że cię taki koniec gdzieś czeka za bramą... — przepowiada mu śmierć na krzyżu, gdzieś za bramą miasta, za karę, iż śmiał posądzić kochankę pańską. [przypis tłumacza]