Czy też on dokaże tego, co mi zapowiada,
Że ona tu jest w tym domu. — Przecież ja mam oczy
Swoje własne i nie myślę znikąd ich pożyczać!
Lecz on wciąż się przy niej kręci, jej się przylizuje,
Jego naprzód do jedzenia wołają — i jemu
Naprzód dają zupkę mięsną; jest u nas zaledwie158
Ze trzy lata, a nikt inny nie ma u nas lepiej.
Lecz rzecz moja to, co zrobię: tej bramy pilnować.
Tu zastąpię; O, w ten sposób już mnie nikt nie okpi!
Staje przed drzwiami Periplektomenusa bacznie w nie wpatrzony.