Słabe echo owego krytycznego odnoszenia się do Żydów można znaleźć u Plutarcha11. W jednym ze swoich dialogów zwalcza jako przesądy ich ostre przepisy rytualne dotyczące soboty i jedzenia rytualnego W innym miejscu12 utożsamia Boga żydowskiego z Dionizosem13. Jest to zwyczaj owych czasów dawania bogom obcych narodów nazwisk bóstw greckich. Plutarch opiera swoje przekonanie o podobieństwie Boga żydowskiego z Dionizosem na rzekomym zwyczaju żydowskim używania wina i zieleni przy obrzędach religijnych. Ma on raczej na myśli pierwsze gminy chrześcijańskie; w liturgii żydowskiej bowiem wino nie ma tak ważnego znaczenia.
U autorów współczesnych panuje na ogół przekonanie, że „Bóg żydowski jest nieżyczliwy dla ludzi i że nie należy się poddawać jego wpływom”. Ten sposób patrzenia jest psychologicznie zrozumiały, o ile się zważy, że współcześni pisarze, uznając wysoki poziom wiary żydowskiej i jej wyznawców, nie mogli przejść do porządku dziennego nad ostrymi przepisami dotyczącymi jedzenia rytualnego, postów, sabatu i nad izolowaniem się gmin żydowskich od wyznawców innych religii.
Wyznawców hedonizmu pogańskiego, wrażliwych na piękno ciała i szukających coraz nowych form dla tego piękna, musiała razić pewna oschłość wyznawców jednego Boga i odwracanie się z niesmakiem od wszystkiego, co stanowiło wdzięk i radość życia greckiego. Zarzucano im głównie pogardę dla religii krajowej. Nazywano to amixia, dosłownie: niemieszanie się. Jest to istotnie stare hasło żydowskie, które dało początek zjawisku getta, a dzisiaj pojawia się jako „Precz z asymilacją”.
Promieniowanie kultur podbitych narodów
Pojmawszy Pawła i Sylę, wiedli na rynek do panów. A podawszy je urzędowi, rzekli: Ci ludzie niepokój czynią w mieście naszym, gdyż są Żydowie.
Dz 16, 19[–21]
Graecia capta ferum victorem cepit14.
W pierwszym wieku naszej ery nie odróżniano jeszcze gmin chrześcijańskich od żydowskich, gdyż istotnie nie różniły się jeszcze w sposób widoczny: pierwsze gminy chrześcijańskie składały się głównie z katechumenów15 żydowskich.
Promieniowanie myśli żydowskiej działo się za pośrednictwem pisarzy judeo-hellenistycznych, grupujących się w ówczesnym ośrodku cywilizacyjnym, w Aleksandrii. Pisarze ci byli, oczywista, znani w Grecji i w Rzymie. Plutarch na przykład w życiorysie Cyrusa16 zajmuje się obszernie powrotem Żydów z niewoli babilońskiej z łaski tego króla. Opisując skarby Świątyni w Jerozolimie, powiada: „Według pisarzy tego narodu były to wazy o niesłychanej cenie”. Nie ulega zatem wątpliwości, że Plutarch znał „pisarzy tego narodu” i czerpał z literatury żydowsko-hellenistycznej. Zresztą zainteresowanie musiało być ogólne i promieniowanie dość wielkie, skoro garstka literatów greckich uważała za konieczne zwalczać rosnące wpływy myśli żydowskiej17.
Znane było w tym czasie tłumaczenie Biblii na język grecki zwane Septuagintą.