— Babuniu, opowiedz mi bajkę!
Powiedziałem matce, że może jutro skończyć grać, a babka powinna teraz opowiedzieć bajkę.
Znudzona matka rzuciła karty i powiedziała:
— Trudno! Niech będzie bajka! Nie mogę sobie z tym smykiem dać rady.
Może pomyślała, że jutro nie będę jej nudził, bo przecież przyjdzie nauczyciel i zabierze mnie do nauki.
Widząc, że matka się poddała, rzuciłem się na babkę. Chwyciłem ją za rękę, tańcząc z zachwytu, i zaciągnąłem na łóżko pod siatkę od moskitów.
— Teraz opowiadaj, babuniu!
A babunia zaczęła:
— Był sobie król i miał królową.
„Jak na początek, nieźle” — pomyślałem — „miał tylko jedną!”.