Ale przeminęły już czasy wykrętów i oszustwa, przeto rzekłam otwarcie:
— Od długiego już czasu waham się. Chciałabym ci coś wyznać. Trudno to było wydobyć na wierzch samym myśleniem. Nie wiem, czy potrafię wypowiedzieć to, co mam na myśli. Ale pewna jestem, że sam wiesz dobrze, co się stało. Oto rozeszliśmy się w dwie przeciwne strony.
Roześmiał się z przymusem i odparł:
— Ha, trudno, zmiana to prawo natury!
— Wiem o tym! — rzekłam. — Są jednak rzeczy wiekuiste na tym świecie!
Spoważniał i powiedział:
— Wiele jest kobiet, które mają rzeczywiste powody troski. Jedne cierpią z powodu, że mężowie nie zarabiają, ile im potrzeba, inne znów dlatego, że mężowie przestali je kochać. Ty zaś, droga Kumo, trapisz się bez żadnego rzeczywistego powodu.
Zrozumiałam w tej chwili, że właśnie ślepota moja dała mi zdolność widzenia świata nieulegającego przemianom. Tak... Tak... Jestem inna niż wszystkie kobiety i mąż mój nie zrozumie mnie nigdy.
IV
Leniwo płynęło życie moje obok jego życia przez długi, długi czas. Potem w monotonii tej nastała przerwa. Ciotka męża przybyła do nas w odwiedziny.