— Wiedziałeś o tym od samego początku i nie powiedziałeś mi nic! Czyż sądzisz, że jestem dzieckiem i boję się operacji?
Odzyskał otuchę i rzekł:
— Niewielu jest mężczyzn, którzy by mężnie poddawali się operacji.
Roześmiałam się.
— Ach... mężczyźni... — odrzekłam. — Wy jesteście zazwyczaj odważni tylko wobec żon waszych!
Spojrzał na mnie poważnie i powiedział:
— Masz słuszność! Jesteśmy niesłychanie zarozumiali i próżni.
Spłoszyłam tę jego powagę śmiechem:
— Czy pewny jesteś, że w próżności mężczyźni mogą prześcignąć kobiety?
Gdy zjawił się dada, powiedziałam mu: