76. mjr Stanisław Klepacz ps. „Jesion” (1888–1958) — w latach 1918–1938 oficer służby stałej WP, w powstaniu kolejno komendant Kwatery Głównej Dowódcy AK, kwatermistrz Grupy „Północ”, zastępca dowódcy Grupy „Północ” i wreszcie zastępca komendanta Obwodu Śródmieście. Po wojnie na emigracji w Stanach Zjednoczonych. [przypis edytorski]

77. Aleksander Kamiński (1903–1978) — pedagog, członek ruchu harcerskiego, w czasie wojny w ZWZ/AK, zasłynął opublikowaniem w czasie okupacji konspiracyjnej książki Kamienie na szaniec, w której opisał losy warszawskich harcerzy działających w podziemiu, nie ustrzegł się jednak błędów (m.in. niesłusznie posądził Henryka Ostrowskiego ps. „Heniek” o załamanie w śledztwie i zdradzenie Gestapo informacji na temat warszawskiej konspiracji). [przypis edytorski]

78. Andrzej Romocki ps. „Morro” (1923–1944) — harcerz, żołnierz AK, w powstaniu dowódca 2 kompanii batalionu „Zośka”, poległ 15 września. [przypis edytorski]

79. kapitan Zdzisław Zołociński ps. „Piotr” (1916–1964) — oficer służby stałej WP, saper, od 1940 w konspiracji warszawskiej oraz przez jakiś czas tarnowskiej, od lutego do lipca 1944 w 27 Wołyńskiej Dywizji AK, w powstaniu dowódca plutonu, a następnie kompanii w batalionie „Czata 49”. Według Muzeum Powstania Warszawskiego dowódca desantu kanałowego na Plac Bankowy w nocy z 30 na 31 sierpnia. Dwukrotnie ranny we wrześniu, po wojnie pozostał w kraju. [przypis edytorski]

80. major „Barry”, Włodzimierz Kozakiewicz — Włodzimierz Kozakiewicz ps. „Barry” (1911–1954) — losy przedwojenne nieustalone, w konspiracji warszawskiej służył w Państwowym Korpusie Bezpieczeństwa, w powstaniu w stopniu kapitana/majora szef żandarmerii Grupy „Północ”. Jego głównym zadaniem było kontrolowanie dostępu do kanałów, w czym, według niektórych przekazów, wykazywał się wraz z podwładnymi nadmierną brutalnością wobec ludności cywilnej i żołnierzy AK. Należy jednak pamiętać, że w warunkach rozprzęgania dyscypliny i narastającej paniki wśród ludności Starego Miasta pobłażliwość mogła mieć katastrofalne skutki. Po wojnie mjr Kozakiewicz wrócił do Polski i był więziony przez komunistyczne władze. [przypis edytorski]

81. porucznik Cedrowski „Cedro” — Jan Andrzej Byczkowski ps. „Cedro” (1910–1944) — oficer rezerwy WP, uczestnik kampanii 1939 roku, w powstaniu najpierw w Zgrupowaniu „Radosław”, a następnie Batalionie „Czata 49”, poległ 31 sierpnia na Placu Bankowym. W niektórych opracowaniach figuruje jako Cedrowski — było to nazwisko panieńskie jego matki, którym niekiedy posługiwał się w celach konspiracyjnych. [przypis edytorski]

82. Jan Pęczkowski ps. „Kamiński” (1923–1991) — w czasie okupacji w Kedywie, w powstaniu w stopniu starszego strzelca kolejno w Zgrupowaniu „Radosław”, batalionie „Miotła” i batalionie „Czata 49”, po wojnie mieszkał w Warszawie. [przypis edytorski]

83. moździerz typu „Karl” o nazwie własnej „Ziu”, monstrualnego kalibru 600 mm, strzelający pociskami o wadze 2170 kilogramów sztuka — Właśc. 60-cm Karl-Grät 040. Moździerze te zaprojektowano z myślą o ostrzale umocnień francuskiej Linii Maginota. W sumie Niemcy wyprodukowali 6 egzemplarzy tej broni. [przypis edytorski]

84. armata kolejowa „Dora” kalibru 800 mm —Właśc. 80 cm Kanone5 (Eisenbahn) „Schwerer Gustav”. Działo to powstało w 1942 roku. Niemieccy żołnierzy dali mu przydomek „Dora”. Warto nadmienić, że Niemcy eksperymentowali z jeszcze większymi stacjonarnymi działami, którym nadali kryptonim Vergeltungswaffe-3. Długość lufy miała wynosić 120 metrów, a zasięg ognia kilkadziesiąt kilometrów. V-3 przygotowywano z myślą o ostrzale Londynu ze stanowisk na wybrzeżu północnej Francji. Na przełomie 1944–1945 roku Niemcy ostrzeliwali Luksemburg dwoma działami wyposażonymi w lufy długości 45 metrów. Nie wykazały one wielkiej skuteczności wziąwszy pod uwagę poniesione nakłady. Wszystkie projekty dział takich jak „Dora” czy V-3 były przejawem nieekonomicznego gigantyzmu, który uwidaczniał się w licznych projektach militarnych III Rzeszy. [przypis edytorski]

85. Nebelwerfer — niemiecka wieloprowadnicowa wyrzutnia rakietowa, używana do wsparcia artyleryjskiego na krótkim dystansie. Powstańcy ze względu na charakterystyczny odgłos słyszalny przy odpalaniu nazywali je „krowami” lub „szafami”. [przypis edytorski]