Mauli24 śpiewa, tańcząc na skórze Shere Khana rozpostartej na Skale Rady
Słuchajcie, jak śpiewam ja, Mauli, i jakich dokonałem czynów...
Niech dżungla cała słucha, niech słyszą wolne ludy.
Shere Khan zagroził, że u samych wrót wioski o zmierzchu nocnym zabije mnie, nazwanego imieniem Mauli-żaba.
Ale Shere Khan obżarł się i opił przed sprawą.
Pij! Pij, Shere Khanie, bo potem pić już pewnie nie będziesz! Potem legnij marzyć o łowach!
Sam pozostałem na pastwisku i wołam: Bracie Szary, przybywaj! Przybądź i ty samotniku, dzielny Akelo! Na grubego dziś zapolujemy zwierza!
Spędźcież naprzód bawoły, byki i krowy o sinej sierści, o gromowym spojrzeniu, a spędziwszy kierujcie stadem, jak rozkażę.
Shere Khanie! Ty śpisz jeszcze? Wstawajże, wstawaj, bo oto przychodzę do ciebie, a byki i bawoły są moją świtą.
Rama, wódz bawołów, tłucze w ziemię kopytem. Wajgungo25, czy nie widziałaś Shere Khana?