Druga księga dżungli
Skąd się wziął strach
Kałuże wyschły — stan wody spadł —
więc żyjem z sobą za pan brat!
Z pyłem na sierści i z ogniem w paszczy
tłoczym się wśród nadbrzeżnych chaszczy.
Wśród lęku, spieki, ani nam w głowach
choćby przelotna myśl o łowach!
Sarniąt nie płoszy burymi kudły
wilk — jako one trwożny, wychudły;