— Nie widzisz, ty ślepa kanalio?
— Ja jestem ślepy? — zaczął Beetle. — I kanalia? Kusz, Stalky, ja się z naszym przyjacielem pobawię trochę à la Molly Fairburn. Ja myślę, że widzę dobrze. Dobrze widzę, Sefton?
— Doskonale postawione pytanie! — odezwał się Turkey, obserwując pracę kija. — Seffy, radziłbym ci przyznać, że on widzi dobrze.
— Tak jest, ty widzisz! Na pewno! Przysięgam, że widzisz! — ryczał Sefton przekonywany coraz to silniejszymi argumentami.
— Czy może nie mam pięknych oczu?
Podczas tych pytań kij wciąż podnosił się i opadał.
— Tak, masz piękne oczy.
— Piękne orzechowe, nieprawda?
— Tak — aj — tak!
— Co za blagier! Przecie ja mam oczy niebieskie! Może nie niebieskie?