Tuzin domów, gdzie ten brzeg,

a lat siedem marzł w nich człek

Z uczniacką czeladką.

Sławnych ludzi był tam rój,

Wielkiej uczoności;

Wzięło się tam dużo trzcin,

Wciąż słyszało się świst trzcin,

Nikt nam nie żałował trzcin1,

Ze szczerej miłości.

Od Egiptu aż po Pont