Ale jest także szczur hen, na księżycu, który niemniej prędko przegryza wędę starego rybaka, jak ten ją przędzie. Zagadnął go więc Najstarszy Czarodziej:

— Hej, szczurze z księżyca, czy to ty igrasz z morzem?

Szczur jednak odrzekł:

— Jestem zbyt zajęty przegryzaniem wędy, którą stary rybak przędzie. Nie ja igram z morzem. — I zaczął dalej gryźć wędę.

Wtedy malutka córeczka wzniosła w górę swe drobne, słodkie, brunatne ramionka, ozdobione naramiennikami222 z białych muszelek, i rzekła:

— O, Najstarszy Czarodzieju! Gdy mój ojciec rozmawiał z tobą na Wszechpoczątku, ja zaś pochylałam się z jego barków do zwierząt, które miały nauczyć się swych zabaw, jedno zwierzę uszło krnąbrnie do morza, nie czekając, aż go nauczysz jego zabawy.

Na to Najstarszy Czarodziej powiedział:

— Jak mądre są małe dzieciątka, które widzą, a milczeć umieją! Jakże ten zwierz wyglądał?

Zaś malutka córeczka odrzekła:

— Był krągły i był płaski, i miał oczy na łodyżkach, i chodził jak gdyby bokiem, i miał potężny pancerz na swym grzbiecie.