Haj — tak jest.

Bie, zie — odpowiada czasem mazurskiemu „dyć”; niekiedy polskiemu „ba!”.

Ażebym dał dokładniejsze jeszcze wyobrażenie o mowie Podhalan, wypiszę tu niektóre sposoby ich mówienia. Są to wyjątki z jednego wiersza, który jest niewątpliwie napisany przez poetę-Górala. Cały wiersz nie zasługuje na umieszczenie — jest ciekawy tylko dla niektórych miejsc, malujących duch języka i duch Górala.

We wszystkich tych wyjątkach jest to Góral, który mówi.

Skądzeście wy, panasku? O co się pytacie?

Słówka wam nie rozumię, kiepską hwarę macie!

*

My tu Lachem zowiemy zakrakowskich ludzi.

Bo tam suknie z wielkimi nosą kołnizami.

My tu zaś po góralsku, jak widzicie sami.