Hej! Syckoś ty mnie, mój Janicku, budził,
Pókiś wianecka u mnie nie wyłudził.
Wziąłeś wianecek, weźze i mnie samę,
Bo bez wianecka sierotą zostanę.
*
Nie było mnie w doma, byłem za górami;
Moja frairecka posła z zbójnikami.
Albo się zwerbuję, albo pódę na zbój,
Już ci ja, frairko, nigdy nie budę twój.
*