I w łoża wasze wstępujcie spokojnie,

Bo w świetle szczęścia oczy otworzycie;

Zaśniecie z wojną, wstaniecie po wojnie!

Otóż i nowy goniec pędem zmierza.

Coraz pomyślniej. Przybiega z oddziału,

Co śledził Szwaczkę u Rosi nadbrzeża:

Bez hasła bitwy, bez jednego strzału

Znikł on z obozem, jakby wpadł do ziemi;

I tak bez śladu, że nasi, zdumiali111,

Już nie wiedzieli, gdzie go szukać daléj.